niedziela, 27 marca 2022

Typ klienta nr 3. - "Nornica"

 Hejka 😊

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić kolejny typ klienta - "Nornice". W każdym sklepie panuje zasada "Fifo",czyli "pierwsze przyszło,pierwsze wyszło".Jest to prosta zasada pozwalająca niwelować straty. Polega ona najzwyczajniej na tym,że świeżą dostawę kładzie się pod spód tej,która już jest. Zasada ta tyczy się produktów świeżych czyli warzyw czy produktów w lodówkach,ale nie obowiązuje na chemii,ryżach czy napojach.Ludzie niestety są zbyt tępi,żeby to pojąć i o ile "kopanie" na warzywniaku,aż do ostatniego kartonu mogę jakoś zrozumieć (chociaż czasem mam ochotę dogryźć takiej Grażynce,żeby zerwała najlepiej jeszcze płytki z podłogi,bo tam mamy dostawę,którą wyłożymy w sobotę 😂😂😂) tak ni cholery nie rozumiem ludzi "kopiących" w napojach czy chemii 😕.Załóżmy,że stoi stend z Monsterkami,wszystko przyszło w tym samym czasie tylko w większej ilości,jest ich tyle,że sięgają klientowi do pasa...Wytłumaczcie mi proszę po kiego grzmota brać Monsterki z samego dołu a nie te z góry? 😡 Ani to wygodne, ani praktyczne a tworzy tylko niebezpieczeństwo,że reszta tego wszystkiego poprostu runie!!! 

I w tym momencie mój serdeczny apel do "Nornic": drodzy klienci tego pokroju,lubiący "kopać" w poszukiwaniu najnowszej dostawy...ogarnijcie się proszę!!! Zwłaszcza jeśli sprawa tyczy się chemii czy napojów,bo wiadomo,że te przyjeżdżają z długim terminem ważności...My nie damy Wam krzywdy zrobić! codziennie wieczorem sprawdzamy terminy a rano przebieramy owoce i warzywa.Wiadomo,że nie jesteśmy omylni i czasem coś się przeoczy,ale staramy się,żeby czegoś takiego nie było,bo my sami jesteśmy z tego rozliczani przez tych,co są wyżej 😝

Pozdrawiam Was serdecznie 😉

sobota, 19 marca 2022

Typ klienta nr 2 - " Turysta"

Witam Was serdecznie w ten sobotni wieczór 😊

Dzisiaj opiszę Wam kolejny z typów klientów-tym razem będzie to "Turysta". Jest to typ osoby,która według mnie musi mieć na serio nudne życie osobiste,że jego/jej jedyną formą rozrywki jest zwiedzanie marketu. Wyobraźcie sobie taką Kowalską,która popyla do marketu co chwilę i kupuję tylko kilka rzeczy za każdym razem...najpierw chleb,za drugim razem masło a za 3 razem szynke i ser 😂 Takie zachowanie na serio nam nie ułatwia pracy.Nie prościej iść do marketu i za jednym zamachem kupić wszystko co nam potrzebne niż latać co chwilę po kilka rzeczy? Zakładając,że kolejki w markecie i tak są duże to ludzie biegający jak przysłowiowy "kot ze sraczką" wcale nie pomagają nam ich zmniejszyć!!!

Dlatego w tym momencie mam mega dużą prośbę do Was-jeśli wybieracie się na zakupy a macie problemy z pamięcią to lepiej napisać sobie wcześniej listę zakupów i kupić raz a pożądnie :) Pomożecie w ten sposób i nam i Wam :)

Pozdrawiam i miłego wieczoru życzę 😉


piątek, 18 marca 2022

Typ klienta nr 1 - "Podżeracz"

 Witajcie kochani :)

Tak jak obiecałam wcześniej przedstawię Wam teraz w każdym kolejnym poście poszczególne typy klientów 😊 Pierwszego na tapetę weźmiemy "podżeracza". Z pewnością nie raz spotkaliście się w sklepach z matkami z małymi dziećmi,które w wózku ciamkają bułkę lub coś innego i o ile ten widok jest jeszcze wybaczalny to widok babki o większych gabarytach z kabanosem w ręku już nie bardzo! Często siedząc na kasie podjeżdża mi tutka z 2 i 3/4 pizzerki lub bułki a z drugiej strony widzę uśmiechniętego faceta jeszcze przeżuwającego kęs ów pizzerki 🙇

Inny przykład-podchodzi do kasy rumunka też o niezłych gabarytach,kasuje jej zapiekanki i co naglę słyszę? "Pani skasuję jedną więcej,bo już jej nie ma"...nosz ręcę opadają 🙇 Zdarzają się i jeszcze lepsi agenci,a mianowicie tacy,którzy wejdą na sklep,zjedzą bułkę,popiją jogurtem,wywalą po nim opakowanie gdzieś w półki i zwyczajnie sobie wyjdą 😕 Są też i tacy,co muszą spróbować czy jabłko jest dobre zanim je kupią,więc co? A więc ugryzą jedno i wrzucą je spowrotem do kartonu,po czym napakują sobie innych...To samo tyczy się kiełbasek,kabanosów itp.-ugryzione i pozostawiane za kartonami w półkach...Litości!!! Ja rozumiem,że przychodzicie na zakupy głodni,ale kultura osobista wymaga,żeby donieść Wasze zakupy w całości do kasy a zjeść już poza nią! Czy to na serio takie trudne? już nie wspomnę o żarciu na sklepie i zostawianiu resztek byle gdzie,bo na to to już nawet brak mi słów 😒 

I tym pozytywnym akcentem chciałabym pozdrowić wszystkich normalnych i wyrozumiałych klientów wszelakich sieciówek 😉 

Jeśli zaciekawił Cię temat mojego bloga to zaobserwuj go,żeby być na bieżąco 💙

Rozdział I - Typy klientów

No to pora przejść do konkretów,ale zanim do nich przejdę i opiszę pierwszy typ klienta to pokrótce opowiem Wam z czym to się je :) 

U nas w sklepie mamy 4 kasy,ale nie zawsze jest na nie obsada (w sumie jest bardzo rzadko). Główną kasą jest kasa nr 1,która chodzi non stop a kasa nr 3 to ta druga,którą otwiera sie na hasło: "otworzyyyyy Pani drugą kasę?" 😂 (lub gdy widzi się,że jest mega duża kolejka) nie ukrywam,że to moje ulubione hasło 😂. Wtedy osoba,która ma tam siedzieć robi sprinta i zwrot na pięcie, zostawia towar czy cokolwiek innego,co robi w tym momencie (na pewno nie pije kawy 😋)...Żeby Wam to lepiej zobrazować podeśle krótki filmik 😆

 
Tak mniej więcej "technicznie" to wygląda,z tym,że my nie mamy kas samoobsługowych niestety 😕
Druga sprawa to przerwa,którą każdy z Was zapewne ma i może sobie na spokojnie przez te 15 minut zjeść...my takowej nie mamy,bo jemy "w locie"-na szybko,ponieważ jak wspomniałam na wstępie brakuje ludzi do pracy,obsada na sklepie jest taka a nie inna,a każdy ma tam dodatkowe zajęcia oprócz obsługi klienta,które muszą być zrobione! Niestety klienci widzą tylko i wyłącznie czubek własnego nosa i dlatego jest jak jest. Zdarzyło nam się nawet otrzymać skargę od klienta,który usłyszał,że musi poczekać chwilkę na drugą kasę,bo "koleżanka jest na przerwie"...Także ten 😋 
No to tak w skrócie i mega dużym przybliżeniu opisałam co i jak.W kolejnych postach dowiecie się więcej 😉
Zachęcam do obserwowania mojego bloga,żeby być na bieżąco 😉
Pozdrawiam 😘



czwartek, 17 marca 2022

Wstęp :)

Cześć :)
Postanowiłam,że zacznę pisać ten blog,ponieważ to,co mam do przekazania może Was zainteresować :) Może zacznę od początku...
Od jakiegoś czasu pracuje z jednej z bardziej znanych sieciówek. W związku z tym chciałam przybliżyć Wam mój zawód "od zaplecza"-konkretnie jestem kasjerką.Zawód każdemu z was zapewne dobrze znany,bo jesteśmy ostatnim ogniwem zanim towar trafi do Waszych domów. Pewnie każdy z Was jako dziecko bawił się w kasjera-sprzedawce i ma z tym miłe i fajne wspomnienia...Niestety rzeczywistość jest o wiele bardziej "brutalna". Postaram się tu na bieżąco opisywać codzienne sytuacje,jak i przybliże Wam profile klientów :) może wśród nich odnajdziecie swój i dowiecie się co jest do poprawy, zmiany,aby nam-kasjerom łatwiej i przyjemniej wykonywało się swój zawód :)
Pozdrawiam Was milutko :)

Kasjer vs nauczyciel!

  Witajcie 😉 Jako,że chyba już wszystkie atrakcje z wykonywanego przeze mnie zawodu już Wam przedstawiłam postanowiłam napisać dziś coś z ...