Witajcie moi drodzy 😉
Niestety nie mam dobrych wieści-coraz gorzej się dzieje...Pracownicy się zwalniają,a nowych chętnych do pracy brak a do tego zwiększył się ruch na sklepie a klienci zrobili się jeszcze bardziej roszczeniowi. Dla przykładu: wiedzą,że jest zmiana personelu,bo przecież w każdej firmie zmiana jest o 14 co nie? To jak na złość drą się wtedy jak stare gacie najgłośniej,żeby im drugą kasę otworzyć a nawet 3 i dziesiątą 😂😂😂 Wczoraj chodziły pełną parą 2 kasy,bo przyszły dzieciaki hurtowo jakąś wycieczką po śmieciowe żarcie to jeden gościu prosił o otwarcie 3 kasy a ja mu mówię,że nie ma kasjerki (bo tak było) a ten do mnie z pretensjami:"To po co tu jest tyle kas?".Dodam,że mamy 4 kasy,ale obsady na nie brak.Miałam wielką ochotę odpysknąć mu,że zapraszam go do pracy u nas,bo akurat potrzebujemy pracowników 😂😂😂.Już kilka razy skomentowałam to właśnie w taki sposób to każdy z tych krzyczących zwieszał nos i twierdził,że nie nie on nie chce tu pracować 😂😂😂 Aaaa no właśnie i tu jest pies pogrzebany...mało kto chce się na codzień użerać z takimi ludźmi.
Kolejna sprawa,którą chciałabym przy okazji poruszyć to nauka waszych bąbelków samodzielności w sklepie...Nic nie wkurza mnie bardziej niż sytuacja,kiedy przyjdzie madka polka z gromadką dzieci i każdo jedno musi samo zapłacić za swoje zakupy,bo ona ich uczy samodzielności 💆😡💆.Ja muszę na nowo zaczynać paragon na 2 lizaki,bo bąbelek musi sam pół godziny pieniążki policzyć...Ja wszystko rozumiem,ale do jasnego gwinta czy nie idzie tego bąbelka posłać samego do małego sklepu osiedlowego po te lizaki tylko blokować mi kolejkę,gdzie i tak jest spory ruch? 😡😡😡 Litości!!! Wołacie o kasę widząc jak osoba przed Wami kupuje hurtowo,gdzie takie zakupy idą szybciej niż Wasze oddzielając przy tym każdego lizaka osobno do kolejnego paragonu!!! Toż to woła o pomstę do nieba ehh...
Mimo wszystko życzę Wam miłego,spokojnego dnia,więcej cierpliwości i wyrozumiałości dla innych ludzi :)