Dzisiaj dla odmiany chciałabym Wam opowiedzieć o pewnej sytuacji,która miała miejsce wczoraj 😁 Siedziałam sobie elegancko na głównej kasie, aż tu jak zawsze facet stojący w kolejce krzyczy: "Paaaaniiii może Pani otworzyć drugą kasę? ".Niby nic nowego-tekst standardowy jak codzień,ale... Za nim stała babcia z nie wyparzonym ozorem 😂 Ni z gruchy ni z pietruchy walnęła tekstem: "A po co dzwonić jak i tak nikt nie przyjdzie? One wolą łazić sobie po sklepie LAMPUCERY jedne" 😂😂😂
Ten tekst zrobił mi dzień i byłam bliska,żeby wybuchnąć śmiechem :D Niestety te "lampucery" nie łażą tylko po sklepie i piją kawę na zapleczu jak się co poniektórym wydaje!!! Ta praca to nie tylko obsługa klienta na kasie, ale również wykładanie towaru, pieczenie bułek i chlebków dla szanownego Państwa oraz dbanie o porządek na sklepie 😊 Proszę mieć to na uwadzę przy wymyślaniu kolejnych epitetów w naszym kierunku 😁 P.s. z tego miałyśmy polewę cały dzień chodząc i mówiąc do siebie: "Siema lamputito" 😂😂😂
Pozdrawiam Was cieplutko i życzę miłego dzionka 😘

Eh.. Szanowne Lampucery
OdpowiedzUsuńtaką pracę żeście wzięły
klient to jest wasza pensja
o co teraz więc pretensja?
Jego piniądz to wypłata,
za którą tam każdy lata
wykładając te towary,
klient młody czy to stary
ma prawo się niecierpliwić
i nie ma się mu co dziwić,
jeśli widzi kasy cztery
i na sklepie lampucery
z głodu już zaciska pasa
a tu czynna jedna kasa.
Trudno jest za kasę wskoczyć?
towar wykładajcie w nocy.