poniedziałek, 28 listopada 2022

Kasjer vs nauczyciel!



 

Witajcie 😉

Jako,że chyba już wszystkie atrakcje z wykonywanego przeze mnie zawodu już Wam przedstawiłam postanowiłam napisać dziś coś z innej beczki. Ostatnio trafiłam na ciekawy wpis na blogu odnośnie tego jaki ciężki jest zawód nauczyciela.Dla zainteresowanych podsyłam linka do artykułu: https://www.e-korepetycje.net/artykuly/jak-wyglada-praca-nauczycieli 

Porównajmy sobie teraz niektóre aspekty z tej i tej pracy.Jako że nauczyciele płaczą,iż po każdej lekcji 10 minut przerwy dla nich to za mało,bo nie zdążą wypić kawy czy zjeść o ile nie mają dyżuru na korytarzu to ja Was pociesze...my mamy jedną przerwę 15 minut podczas 10 a czasem prawie 11h pracy i też nieraz nie zdążymy zjeść czy napić się kawy,bo taka Kowalska krzyczy: "oooootworzyyy Pani drugą kasę!".Często jeszcze przeżuwając leci się tam z jęzorem wywieszonym na brodzie.Stoisko mięsne też daleko nie odbiega od kasy,bo jeśli akurat w tym dniu nie ma kto cię zmienić wywieszasz karteczkę z napisem "przerwa od do" i lecisz wszamać coś w locie,po czym wracasz,bo czeka tam już na ciebie tłum wygłodniałych mięsożerców z zegarkiem w ręku! 

Nauczyciele płaczą,że muszą pracować w stresie i ciągłym hałasie przez 5h dziennie.Pocieszę więc Was drodzy nauczyciele...My pracujemy przez 10h w ciągłym stresie i hałasie!

Nauczyciele narzekają,że po tych ciężkich 5h pracy muszą wracać do domu i sprawdzać prace domowe i inne papierkowe pierdółki.Pocieszę Was-my robimy to samo po 10 h z naszymi dziećmi i też często siedzimy z nimi do późnych godzin tłumacząc różne aspekty jeśli czegoś nie rozumieją! 

Sprawę wolnych dni,wakacji itd. zostawiam bez komentarza,bo jest tego nie warta :) W każdym bądź razie nie neguje zawodu nauczyciela,bo też łatwo nie mają,ale niech pomyślą,że są ludzie,którzy mają gorzej :) Podczas gdy oni mogą dobijać się do ciebie telefonem z pierdołami w środku twojej pracy-ty nie masz czasu podrapać się po tyłku! Podczas gdy oni z uśmiechem przychodzą o 13 robić zakupy-ty ocierasz pot z czoła i obsługujesz ich z równie szerokim uśmiechem :) 

Reasumując-pozdrawiam wszystkich nauczycieli 👋

środa, 19 października 2022

Nasz klient-nasz pan!

 

Witajcie 😊

Dawno nic tu nie pisałam,bo i powodów do tego nie było (a może i też przyzwyczaiłam się też do tego całego cyrku jaki tam panuje 😁).Jednak koło tego,co wydarzyło się wczoraj nie mogę przejść obojętnie i muszę się tym z Wami podzielić.Była godzina 21:20 dokładnie,prawie zamknięcie sklepu.Po całym ciężkim dniu na stoisku mięsnym człowiek szczęśliwy i zadowolony myje te cholerne krajalnice do sera i wędlin.Jedną taką myje się od 40 minut do godzinki w zależności od tego jak bardzo jest obklejona,obtłuszczona i ogólnie uwalona co jest uzależnione od natężenia ruchu na stoisku,więc logicznym staje się fakt,że trzeba to zrobić odpowiednio wcześniej,żeby do zakończenia pracy się wyrobić.Aż tu nagle wpada ci taki biznesman z jego dziewczyną.Ja mu grzecznie mówię,że przykro mi,ale już mu nie pokroje wędlin,bo maszyna jest w myciu.Gościu zaczął się puszyć: "a dlaczego nie? przecież sklep jest czynny do 22!".To mu grzecznie tłumaczę,że i owszem,ale my musimy wszystko pomyć i posprzątać i dlatego wędliny kończymy kroić wcześniej i że mogę mu pokroić co chce w kawałku.Koleś znowu się puszy,że on absolutnie nie,on żąda aby mu pokroić i mam mu pokazać gdzie jest napisane,że on nie może zjeść pokrojonej szynki jak pracuje do późna.Swoją drogą skoro pracuje do późna to czemu nie mógł po nią przyjść rano? 💭 Ale tą rozkmine podarujmy już sobie i wróćmy do dramy...Przyszła koleżanka,która potwierdziła moje słowa,koleś dalej się puszy rzucając stwierdzeniami,że "on nas pracy nauczy!".Zawołałyśmy kierowniczke,która ostatecznie stwierdziła,że dla świętego spokoju mam mu tą wędline pokroić.No i masz ci los...Dla jednego królewicza składaj maszynę i pokrój mu uwaga uwaga...5 plasterków salami,które miałam zamknięte i skóra z tego ochydnie schodzi! Nie wytrzymałam i wymsknęło mi się,że jest upierdliwy 😁 Gościu stwierdził,że go obrażam i zaczął na mnie drzeć ryja i wymachiwać łapami do kierowniczki.Normalnie gdybyśmy mieli ochronę w sklepie to pewnie by go wynieśli,ale niestety takiej u nas brak 😡.Ostatecznie koleś dostał swoje salami,twierdząc po drodze,że powinnam się zwolnić i w domu siedzieć (odparłam mu na to,że z miłą chęcią jeśli mi będzie za to płacił 😁),oraz że on tu jutro przyjdzie o tej samej porze i również będzie chciał,aby mu pokroić.Co najlepsze zakupowy król wywalił to salami gdzieś na sklep i ostatecznie go nie kupił :/ Skąd się tacy ludzie biorą powiedzcie mi? Zero szacunku dla pracy drugiego człowieka a tymbardziej jakiegokolwiek zrozumienia 😡

środa, 27 lipca 2022

Rozkmina życia...Czy jest cukier?

 Witajcie moi mili.

Wracam po dłuższej przerwie,gdyż ładna pogoda robi swoje 😊 Chciałabym tym razem poruszyć bulwersujący wszystkich temat ostatnimi czasy,a mianowicie temat cukru,którego zwyczajnie od jakiegoś czasu w sklepach nie ma.Przychodzicie i pytacie się po milion razy czy jest cukier i wciąż słyszycie tą samą odpowiedź: "Nie ma cukru!".A już Wam tłumaczę dlaczego? Nakręciliście się do tego stopnia,że podrożeje,że to,że sramto i rzuciliście się na niego jak przysłowiowy "Burek na szynke".Szaleństwo trwa dalej,bo dajecie się manipulować mediom,chrzaniącym głupoty i miejącym w tym swój wewnętrzny interes,ale Wy jak te zaślepione owieczki idziecie i robicie wszystko,co Wam każą 😁.Co najlepsze ze sklepów znika powoli też ocet,sól i masło...To kolejne na co polujecie.Temat jest o tyle śmieszny,bo historia ma swoje apogeum na początku srowidka,kiedy to ze sklepów znikały kasze,makarony i sławna srajtaśma 😁 Temat był tak samo śmieszny,co teraz i powstało kilka fajnych piosenek nawet o tym (poniżej prezentuje jedną z nich).Dlatego wielka prośba do Was-opamiętajcie się i popatrzcie czasami troszkę dalej niż tylko na czubek własnego nosa!!!



czwartek, 23 czerwca 2022

Klasyczne "oszustwo na 200 zł"-u nas w innej wersji

 Witajcie moi drodzy 😉

Pamiętacie historię z babką,która oszukała naszą kasjerkę na 200 zł? Otóż ta historia ma swój ciąg dalszy,o którym chciałabym Wam opowiedzieć,a więc tak...W piątek siedząc na kasie podeszła do mnie ta sama kobieta,którą znam nawet i prywatnie.Zwróciłam jej grzecznie uwagę,że wciąż jest winna pieniądze.Tego samego dnia jej mamuśka wpadła ze skargą na mnie,że żądałam zwrotu tych 200 zł,co było niezgodne z prawdą! Potem poleciała też i oficjalna skarga w moją stronę a jej mąż naskoczył na mnie w innym sklepie.Babka groziła mi też poprzez FB,że stracę pracę i zapuka do mnie policja.Postanowiłam głębiej przyjrzeć się tej sprawie i teraz już dokładnie wiem w jaki sposób ona oszukała perfidnie naszą kasjerkę.Było to wzorowane na klasycznej wersji "oszustwa na 200 zł",jakie omawiała pewna tiktokerka:

 
U nas natomiast wyglądało to troszkę inaczej: babka kupywała drobiazg i rzuciła banknotem 200 zł.Kasjerka nie miała jak wydać,więc zadzwoniła po kierownika,żeby rozmienić pieniądze.W tym czasie klientka zabrała spowrotem te 200 zł i schowała za portfel.Kasjerka rozmieniła pieniądze ze swojej kasetki i wydała jej reszte! Teraz ów klientka udaje wielce poszkodowaną i umila nam życie,kiedy upomnimy się o swoje...Czy to jest normalne? 🤔

środa, 1 czerwca 2022

Coraz gorzej się dzieje...

 

Witajcie moi drodzy 😉

Niestety nie mam dobrych wieści-coraz gorzej się dzieje...Pracownicy się zwalniają,a nowych chętnych do pracy brak a do tego zwiększył się ruch na sklepie a klienci zrobili się jeszcze bardziej roszczeniowi. Dla przykładu: wiedzą,że jest zmiana personelu,bo przecież w każdej firmie zmiana jest o 14 co nie? To jak na złość drą się wtedy jak stare gacie najgłośniej,żeby im drugą kasę otworzyć a nawet 3 i dziesiątą 😂😂😂 Wczoraj chodziły pełną parą 2 kasy,bo przyszły dzieciaki hurtowo jakąś wycieczką po śmieciowe żarcie to jeden gościu prosił o otwarcie 3 kasy a ja mu mówię,że nie ma kasjerki (bo tak było) a ten do mnie z pretensjami:"To po co tu jest tyle kas?".Dodam,że mamy 4 kasy,ale obsady na nie brak.Miałam wielką ochotę odpysknąć mu,że zapraszam go do pracy u nas,bo akurat potrzebujemy pracowników 😂😂😂.Już kilka razy skomentowałam to właśnie w taki sposób to każdy z tych krzyczących zwieszał nos i twierdził,że nie nie on nie chce tu pracować 😂😂😂 Aaaa no właśnie i tu jest pies pogrzebany...mało kto chce się na codzień użerać z takimi ludźmi.

Kolejna sprawa,którą chciałabym przy okazji poruszyć to nauka waszych bąbelków samodzielności w sklepie...Nic nie wkurza mnie bardziej niż sytuacja,kiedy przyjdzie madka polka z gromadką dzieci i każdo jedno musi samo zapłacić za swoje zakupy,bo ona ich uczy samodzielności 💆😡💆.Ja muszę na nowo zaczynać paragon na 2 lizaki,bo bąbelek musi sam pół godziny pieniążki policzyć...Ja wszystko rozumiem,ale do jasnego gwinta czy nie idzie tego bąbelka posłać samego do małego sklepu osiedlowego po te lizaki tylko blokować mi kolejkę,gdzie i tak jest spory ruch? 😡😡😡 Litości!!! Wołacie o kasę widząc jak osoba przed Wami kupuje hurtowo,gdzie takie zakupy idą szybciej niż Wasze oddzielając przy tym każdego lizaka osobno do kolejnego paragonu!!! Toż to woła o pomstę do nieba ehh...

Mimo wszystko życzę Wam miłego,spokojnego dnia,więcej cierpliwości i wyrozumiałości dla innych ludzi :)

Kasjer vs nauczyciel!

  Witajcie 😉 Jako,że chyba już wszystkie atrakcje z wykonywanego przeze mnie zawodu już Wam przedstawiłam postanowiłam napisać dziś coś z ...