Witajcie kochani 😉
Opiszę Wam dzisiaj na szybko kolejną historię z mięsnego 😁 Stoję sobie na mięsnym i podchodzi do mnie facet.Pyta się: "Gdzie dostanę kostkę rosołową?".Ja zdezorientowana stojąc na tym mięsnym myślałam,że skoro pyta się o to akurat mnie to chodzi mu o porcję rosołową.Dodam,że u nas mięso nie tylko jest na stoisku mięsnym,ale i w lodówkach. Powiedziałam mu,że porcje rosołowe już mi się skończyły,ale kości na rosół znajdzie w lodówce.Po czym ów facet mówi mi,że chodzi mu o taką przyprawę w kostce do rosołu 😂😂😂. W nerwach powiedziałam mu,gdzie ma tego szukać,bo akurat miałam masę innej roboty,a gdyby nazwał on towar po imieniu-w sensie "rosół z kury" to szybciej byśmy się dogadali 😂😅😂


Gdyby prosił rosół z kury
OdpowiedzUsuńtylko byś spojrzała z góry,
z twardą swą kasjerki miną,
poleciła mu Amino.
Albo też innego Knorra,
i kliencie fora z dwora,
będzie mi głowę zawracał!
ja tu mięso mam, mam kaca,
Myśli też mam dziś ponure,
w dupie mam rosół i Twoją kurę!
Niech pójdzie w diabły, niech poszukuje,
jam lampucera! Ja tu pracuję!
:) Sytuacja z kategorii wiem co chcę, tylko nie wiem jak to powiedzieć.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
https://mozaikarzeczywistosci.blogspot.com