poniedziałek, 25 kwietnia 2022

Z cyklu "Tutki Tutki i Pripałki" - Pazerniaki


 Uszanowanko 😉

Tym razem opowiem Wam troszkę o moich sklepowych przygodach z Ukraińskimi klientami.Zacznę może od tego,że rosyjskiego uczyłam się w szkole podstawowej i od tamtej pory go nie używałam,a że jestem stara jak dinozaur no to kapkę się go już zapomniało...No,ale przejdźmy do sedna 😋 Opiszę Wam teraz po kolei pewne ciekawe sytuacje,a Wy usiądźcie sobie wygodnie i broń Boże nie zachłyśnijcie się przy tym kawą 😁

  1. Przychodzi do mnie Ukrainka z paczką po fajkach,ok dałam jej te fajki i chciała jeszcze zapalniczkę. Babka wyrzuca mi plik stówek,wybieram z tego odpowiednią należność i mówię jej "Ciao".Ale babka uparcie stoi dalej i wciąż podsuwa mi ten plik forsy. Po 5 minutach łamańca językowego doszłam do meritum,że ona jednak chce więcej tych fajek niż tylko 1 paczkę i tak oto ogoliła mnie ze wszystkich jakie miałam 😂 
  2. Kasuję babkę Ukrainkę...Skończyłam a ta nagle zaczyna się drzeć na pół sklepu "Tutki Tuuuuutkiiii" 😂. Ja na nią patrzę jak na zjawę w nocy i se myślę "o jakie tutki może jej chodzić?".A ta się w tym czasie dalej drze jak poparzona "Tuuutki Tuuuutkii" 😂.Wkońcu zaskoczyłam,że ona zdesperowana reklamówek szukała 😂😅😂
  3. Koleżanka kasowała faceta również Ukraińca. Po chwili ów Pan stwierdził,że on chce "tripałki albo pripałki" jakoś tak i zaczął wykonywać ruchy jakby pocierał kamieniem o kamień i chciał ogień rozpalić.Wyglądało to tak fantastycznie,że cieżko było powstrzymać się od śmiechu 😂😅😂 ostatecznie okazało się,że facet chciał zapałki 😁
  4. A teraz wisienka na torcie 😉 Przyszła sobie rodzinka,było to jakoś przed świętami.Za kasami stoi koszyk,gdzie zbieramy produkty dla Ukraińców,ale najpierw idą one do fundacji i ona tym rozporządza.Rodzinka zrobiła potężne zakupy na ponad 600 zł i po ich zakończeniu chcieli rzucić się na ten koszyk i z niego brać,bo przecież to zbierane jest dla nich 😂 Była z nimi tam jakaś starsza Polka,która powstrzymała ich przed ograbieniem koszyka z darami i wytłumaczyła o co chodzi 😁
I to by było na chwilę obecną na tyle 😉.Życzę Wam udanego poniedziałku i obiecuję,że niedługo pojawi się tu nowa ciekawa historia z życia wzięta 😉

1 komentarz:

  1. Fajki to zawsze rzecz święta,
    Ukrainka to pamięta,
    lecz szmuglować już nie może,
    a za kasą dziewczę hoże

    i choć jak dinozaur stare
    poda fajki i podjarę.
    A kasjerka nie skumała,
    pierwszy raz bowiem widziała,

    żeby jakaś starowinka
    tyle kasy wzięła z tyłka
    i wydała to na fajki,
    tutki srutki i tripałki.

    ucz się więc języków ucz,
    język to gwarancja, klucz,
    że gdy Sasza chce jaranie
    dildo wzamian nie dostanie.

    OdpowiedzUsuń

Kasjer vs nauczyciel!

  Witajcie 😉 Jako,że chyba już wszystkie atrakcje z wykonywanego przeze mnie zawodu już Wam przedstawiłam postanowiłam napisać dziś coś z ...