czwartek, 28 kwietnia 2022

Standardowe pytania klientów :)

 

Witajcie moi mili 😊

Chciałabym Wam opisać kolejną sytuację,którą już od jakiegoś czasu zaobserwowałam. Wspominałam już o tym w jednym z moich poprzednich postów,ale tym razem chodzi o coś innego,aczkolwiek związanego z brakiem umiejętności czytania Waszych ulubionych pomarańczowych promocyjnych karteczek 😀 Mianowicie...Moi drodzy...my lampucery Biedronkowe nie jesteśmy jeszcze alfą i omegą,ani niestety (nad czym bardzo ubolewam) nie mamy pamięci Einstein`a,żeby spamiętać wszystkie promocje jak i ceny w sklepie. Tak więc podbiegając do nas z pytaniem: "Paaaaniii a ile to kosztuje?",albo "Paaaniii a na czym polega ta promocja?"-musicie się liczyć z tym,że usłyszycie zwyczajne ludzkie "Nie wiem" 😋. Żadna z nas superwoman z wbudowanymi skanerami w oczach nie jest,żeby w tri miga dać Wam odpowiedź na nurtujące Was pytanie-po to mamy te czytniki cen w sklepach 😋Także proszę weźcie sobie to do serducha,że nie samą pracą człowiek żyje i że my nie mamy obowiązku czytać gazetek z promocjami 😁

Pozdrawiam Was serdecznie 😘 a na zakończenie taki pozytywny filmik:



1 komentarz:

  1. To zaiste niesłychane!
    Klient nie wie co jest grane
    Tu promocje i karteczki,
    lampucery i ploteczki

    Klient biega zrozpaczony
    nie ma jak zapytać żony,
    a gdy spyta lampucerę:
    - Nie wiem stary, idź w cholerę!

    Tak po prostu być nie może!
    Widzisz, ale nie grzmisz Boże!
    Wszystko winniście mieć w głowie,
    tylko tak się klient dowie,

    czy za "promocyjne" masło
    wałkiem w domu go nie trzasną,
    że przepłacił w cebulionach
    chociaż nie brał masła w tonach...

    OdpowiedzUsuń

Kasjer vs nauczyciel!

  Witajcie 😉 Jako,że chyba już wszystkie atrakcje z wykonywanego przeze mnie zawodu już Wam przedstawiłam postanowiłam napisać dziś coś z ...